Wprowadzenie do psychologii

Chyba najbardziej problematyczną kwestią jest wyselekcjonowanie zagadnień, które będą stanowić złoty środek pomiędzy ludzką psychologią a zoologią.

Pytanie tylko czego nam, zoopsychologom trzeba?

Na początku chciałabym postawić ważne pytanie: do czego powinien wprowadzić nas ten przedmiot i czego nas nauczyć? – W obrębie których dziedzin powinniśmy się poruszać, a które powinniśmy omijać? Czym dotychczas zajmowali się zoopsycholodzy albo jaki był udział zwierząt w badaniach nad ludzką psychiką? A może jak powinny wyglądać badania dotyczące psychiki?

Muszę na wstępie zaznaczyć, że osobiście bardzo lubię psychologię, więc dla mnie nauka tego przedmiotu była (prawie) przyjemnością. Nawet kiedy coś wydawało mi się z zawodowego punktu widzenia niepotrzebne, traktowałam to jako ciekawostkę – dzięki temu łatwiej było mi przymykać oko na pewne sprawy.

By zachować przejrzystość, postanowiłam zebrać garść najważniejszych dla mnie zalet i wad tego przedmiotu, czyli:

Co najbardziej wartościowego wyniosłam z tych zajęć? 

A co najbardziej mi się nie podobało? 

Na koniec chciałabym przyznać, że do tej pory ciężko mi odpowiedzieć na pytanie po co był ten przedmiot. Miał nam przybliżyć historię psychologii? Wprowadzić podstawowe zagadnienia, jakie interesują psychologów? A co z psychologią zwierząt? W końcu nie bez powodu kierunek nazywa się Stosowana Psychologia Zwierząt (człowiek też zwierzę, ale wszyscy wiemy o co chodzi 😉 ). Odnoszę wrażanie, że na żadne z zadanych przeze mnie na początku pytań ten przedmiot nawet nie starał się odpowiedzieć.

Osobiście czuję się zawiedziona.

Dodaj komentarz