Każdy etap rozwoju dziecka przynosi rodzinom nowe wyzwania. Życie z dwulatkiem jest ciekawym doświadczeniem, ale chyba każdy się zgodzi, że także męczącym. Chociaż nieraz jako rodzice stajemy na rzęsach, czasem bywa tak, że w domu pojawiają się problemy w relacji dziecka i psa. Chciałabym opowiedzieć o potencjalnych zagrożeniach, konfliktach oraz rozwiązaniach jak wspomóc psa nie szkodząc przy tym dziecku.
Jak nauczyć dziecko kontaktu z psem?
Dwulatek jest odkrywcą. Bada otaczający go świat, obserwuje reakcje, podejmuje różne, często zupełnie nielogiczne z perspektywy dorosłego decyzje. Podobnie może być w kontakcie ze zwierzęciem. W zasadzie to bez znaczenia czy mówimy o psach, kotach czy innych zwierzętach domowych. Przeciętny dwulatek na milion procent będzie chciał wchodzić z nimi w kontakt. Rolą rodzica jest zaaranżowanie środowiska i czasu interakcji w taki sposób, aby ten kontakt był dla wszystkich uczestników możliwie najbardziej komfortowy, a więc przede wszystkim dobrowolny. Oznacza to, że zwierzę, zawsze musi mieć możliwość wycofania się z interakcji z dzieckiem. Nigdy, absolutnie nigdy nie przytrzymujemy psa czy kota (np. przy pomocy obroży, szelek, trzymając na rękach, zagradzając drogę), gdy w pobliżu znajduje się dziecko. Ta zasada dotyczy wszystkich interakcji. Dlaczego? Ponieważ zwierzę odczuwające dyskomfort w pierwszej kolejności wybiera oddalenie się (o ile doświadczenie nie nauczyło go, że ta opcja jest niemożliwa). Zdarza się, że pies boi się dziecka. Jest to wyraźny sygnał, że trzeba podjąć odpowiednie kroki. Aby nie rozwinął się konflikt psa z dzieckiem należy najpierw przyjrzeć się jak wygląda wasza codzienność i warunki, w których żyje pies. Często wprowadzenie nawet kilku prostych zasad pomaga poczuć się psu bezpieczniej.
Pies i dziecko – bezpieczeństwo w domu
Tutaj muszę poruszyć ważną kwestię jaką jest intensywność zachowań małych dzieci. Nie skłamię stwierdzając, że są głośne, często wykonują nagłe, niespodziewane ruchy oraz dźwięki. W skrócie – są chaotyczne. Zwierzęta zwykle tego nie lubią. Zwłaszcza te, które w młodości nie miały pozytywnych doświadczeń z dziećmi oraz te o wrażliwszych układach nerwowych. Ponownie, pies, który jest zmęczony intensywnością dziecka musi móc oddalić się na bezpieczną odległość. Dlatego też warto zorganizować kryjówki i miejsca odpoczynku dla psa, do których dziecko nie ma dostępu. Najlepiej w różnych pomieszczeniach. Świetnym rozwiązaniem jest klatka kennelowa. Zwłaszcza wbrew pozorom w małych mieszkaniach. Dzięki temu wystarczy jedno bezpieczne miejsce, które można postawić w spokojniejszym kącie, z dala od miejsca zabaw dziecka.
Jeśli nie wiesz jak nauczyć psa odpoczywać w klatce i chcesz zrobić to bez stresu i sprawnie, umów się na konsultację behawioralną. Pomogę Ci stworzyć bezpieczne miejsce dla Twojego psa i zadbać o spokój w domu.
Oczywiście tak jak przy niemowlęciu, nadal można stosować bramki lub inne bariery fizyczne. Ja czasami zamykam psa i kota w sypialni, jeśli dziecko w salonie sieje chaos. Zarówno Luna jak i Yumi (nasza mała kotka) same często wybierają sypialnię jako miejsce odpoczynku. Nie mają problemów separacyjnych. Zamknięcie ich w tym pokoju nie stanowi dla nich żadnego problemu. Niestety są zwierzęta, które mimo cierpienia nie chcą zostać odseparowane. Czasem wynika to z potrzeby kontroli, a czasami z problemów separacyjnych. W takiej sytuacji należy stopniowo przyzwyczaić psa do zwiększenia dystansu oraz starać się przekierować dziecko na inną zabawę, która będzie dla niego satysfakcjonująca, ale nie pobudzająca aż tak bardzo, np. wspólne tarzanie się w pluszakach, ćwiczenia gimnastyczne czy tory przeszkód.

Dziecko i pies – jak nauczyć zasad?
Dziecko ciągnie psa za ogon lub bije go? Kluczowy jest sposób komunikowania się z dzieckiem. Krzyk, groźby i inne objawy przelewającej się przez rodzica frustracji niestety nie tylko nie pomagają, ale mogą zadziałać wręcz odwrotnie. Dziecko widzi intensywną reakcję rodzica, wywołuje to ciekawość. Wtedy maluch może wręcz częściej zachowywać się niewłaściwie w stosunku do zwierzaka. Co więc robić? Najlepiej działają krótkie stanowcze, ale wypowiedziane spokojnie komunikaty w stylu: „nie dotykamy psa kiedy śpi”, „nie bijemy psa”, „nie zabieramy psu miski, kiedy je” i tak dalej + przerwanie zachowania i uniemożliwienie kontynuowania go. Można stanąć między dzieckiem a psem, chwytając łagodnie, ale stanowczo rączkę, która próbuje uderzyć psa. Dziecko zapewne będzie chciało powtórzyć to, co zamierzało. Wtedy najlepiej jest po prostu wyjść do innego pomieszczenia lub wysłać psa na miejsce i przymknąć drzwiczki (o ile pies jest nauczony, że zamknięcie w klatce jest okej). Wszystko zależy od okoliczności i danego domu. Niestety jest to żmudna i frustrująca lekcja do przerobienia. Dlatego najważniejsze jest bycie konsekwentnym i cierpliwym. Problem z dokuczaniem zwierzętom lubi wracać. I dziecko jedno dnia może wydawać się, że kocha psa najbardziej na świecie, chce się z nim bawić, głaskać go, a innego dnia przez pół dnia może go próbować bić. Wiem jak bardzo jest to stresujące i frustrujące, ale to minie. I to nie oznacza, że jako rodzice popełniliśmy błąd albo, że dziecko jest złe. Po prostu takie są małe dzieci. Jeszcze nie mają empatii, nie rozumieją, że druga istota odczuwa ból. Dopiero tego wszystkiego muszą się nauczyć. A naszą rolą jest przerobienie tej lekcji zapewniając bezpieczeństwo wszystkim członkom rodziny. Tłumacząc, przerywając niechciane zachowania, modelując pożądane zachowania.
Pomysły na zabawy dla dwulatka i psa
Kolejnym ważnym krokiem jest zadbanie o pozytywne skojarzenia. Pies, który będzie miał miłe doświadczenia z dzieckiem, łatwiej poradzi sobie z trudnymi sytuacjami.
Osobiście lubię angażować moje dziecko w aktywne karmienie psa. Mamy taką bardzo prostą zabawę.
Wysyłam psa na miejsce. Przed klatką stawiam pustą miskę. Tobi wrzuca po kilka chrupków do miski, a ja zwalniam Lunę do jedzenia. Potem czekam aż wróci do klatki i kontynuujemy zabawę. Gdy zostanie na oko garść chrupków, proszę syna, aby rozrzucił je po podłodze i zwalniam psa kończąc tak naprawdę trening. To jest idealne połączenie przyjemnego z pożytecznym, bo w ten prosty sposób wzmacniam wartość powrotów do klatki, a dziecko ma frajdę, że robi coś z pieskiem.
Na spacerach to może być rzucanie zabawki, śnieżek, patyka. Czasem daję dziecku smaczka i spontanicznie przywołuję psa. Ponownie wzmacniam wartość powrotu na zawołanie, a dziecko ma radość, że może dać coś pieskowi.
Jeżeli chodzi o dotyk to zawsze staram się chwalić, gdy dziecko delikatnie i spokojnie głaszcze psa albo nienachalnie zachęca do zabawy (np. wołając psa i rzucając mu swoją piłeczkę). Często też pokazuję, gdzie pies lubi być dotykany i w jaki sposób, a potem proponuję, żeby sam spróbował.
Tak naprawdę pomysły mogą być bardzo różne. Warto dostosować je do psa i dziecka.

Jak pogodzić dziecko i psa?
Czasem bywa tak, że mimo naszych starań dojdzie do konfliktu. Pies warczy na dziecko, ucieka przed nim, dziecko płacze i nie rozumie sytuacji. To realny problem w wielu polskich domach. Niestety nie mam uniwersalnej odpowiedzi, bo każda rodzina, każdy pies i każda sytuacja są inne. Jednak są pewne kroki, które zawsze warto zastosować. Jest to między innymi zadbanie o bezpieczeństwo dziecka i psa, o którym pisałam na początku artykułu. Ważne są także nauka zasad jak obchodzić się z psem, interweniowanie, kiedy dziecko przegina. W takiej sytuacji działamy też zawsze w tempie psa (nie dziecka i braku cierpliwości). Fundujemy psu aktywności, które pomogą mu poczuć się dobrze i bezpiecznie. Na przykład zabierając go na długie, spokojne, eksploracyjne spacery przynajmniej kilka razy w tygodniu, bawiąc się ulubioną zabawką, ćwicząc to co pies lubi. Ruch i emocje związane z zabawą pomagają zrzucić napięcie i poczuć się lepiej. Zapewnienie czasu bez dziecka też jest potrzebne. Jeśli obecność dziecka = poczucie zagrożenia, to trzeba dać psu odpocząć od ciągłego analizowania sytuacji – czy ta odległość jest jeszcze bezpieczna, czy zaraz znowu mnie czymś przestraszy? Pies potrzebuje odpoczynku i koniec.
Co robić gdy pies dokucza dziecku?
Nierzadko sytuacja jest odwrotna. Być może twój pies skacze na dziecko, wykonuje ruchy kopulacyjne albo kradnie mu zabawki. Przyczyn oczywiście może być wiele, w zależności od sytuacji. Czasami pies skacząc na daną osobę prosi w ten sposób o odsunięcie się. I kiedy mówimy o małym maltańczyku, nie jest aż tak problematyczne, jak w przypadku jakiekolwiek większego psa. Wtedy w zależności od przyczyny, bardzo ważne jest wdrożenie odpowiedniego treningu albo terapii.
Ruchy kopulacyjne to nigdy nie jest próba zdominowania dziecka. Zazwyczaj pies w ten sposób wyraża bardzo silne pobudzenie. To znaczy, że nadmiar intensywnych uczuć sprawia, że w ten niecodzienny sposób próbuje się uspokoić. Karanie psa w takiej sytuacji to nie jest właściwe rozwiązanie.
Kara + bliski kontakt z dzieckiem = zrażenie do dziecka
W takiej sytuacji trzeba przyjrzeć się sytuacjom, które wywołują tego typu zachowania i nauczyć psa regulować emocje w akceptowalny sposób. W takiej sytuacji zalecam kontakt z behawiorystą lub zoopsychologiem.

Agresja psa wobec dziecka
Zacznijmy od podstaw, czyli od zasady ogranicznego zaufania. Coś o czym niestety wielu rodziców nie pamięta albo nie ma świadomości, jak bardzo jest potrzebna. Mam wrażenie, że czasem zapominamy, że pies to nadal tylko zwierzę. Ma zęby, których używa w obronie własnej. I o ile podgryzanie nogawek dziecka przez szczeniaka zwykle nie jest przejawem agresji jako takiej, to pies przytulany przez małe dziecko i całowany po głowie może poczuć się bezpośrednio zagrożony. Jeżeli dołożymy do tego karcenie za warczenie, skutki mogą być opłakane. Niestety wciąż małe dzieci stanowią największy odsetek wszystkich pogryzień przez psy. Dlatego jeśli pies nie jest nauczony, że przytulanie jest czymś miłym, chwilowym, z czego zawsze można się wymiksować, nie pozwalamy na tulenie psa. Dla bezpieczeństwa dziecka.
Przeczytaj post: Drabina agresji u psów – jak zapobiegać pogryzieniom przez psy
Czasami psy same szukają bliskości i wtulają się w dzieci. Nawet takie sytuacje powinny być zawsze pod kontrolą rodzica. Wystarczy, że dziecko zupełnie przypadkiem wbije łokieć we wrażliwe miejsce psa, a on szybko, kierowany bólem i strachem zareaguje ugryzieniem. I nie będzie to ani wina dziecka, ani psa.
A co jeżeli pies kradnie dziecku zabawki? Cóż, psie i dziecięce zabawki są do siebie bardzo podobne. A te dziecka dodatkowo nim pachną, są czymś nowym i atrakcyjnym dla psa. Pamiętaj, że to nie jest tak, że pies zabiera dziecku zabawki na złość, żeby je popsuć, bo nie lubi dziecka. Zwykle chodzi o to, że są dla niego ciekawe. Poza tym dzieci często same chcą dzielić się z psami swoimi rzeczami. Moim zdaniem, najważniejsze pytanie brzmi – czy pies oddaje zabawki czy zaczyna z nimi uciekać i warczeć, gdy chcecie je odebra że taka sytuacja może szybko stać się bezpośrednim zagrożeniem dla twojego dziecka. Należy jak najszybciej nauczyć psa oddawania przedmiotów bez stosowania presji i kar, ponieważ mogą doprowadzić do eskalacji problemu. Obrona zasobów to poważny problem, którego nie należy ignorować. Zwłaszcza w domu, w którym mieszkają dzieci.
Jeżeli w Twoim domu pies ma problem z dzieckiem i nie wiesz już co robić, nie czekaj. Chcesz się umówić na spotkanie z wykwalifikowaną behawiorystką, ale też mamą, która rozumie Twój problem i obawy? Tutaj możesz się ze mną skontaktować, aby umówić spotkanie.

Małe dziecko i pies to wiele uroczych, wspólnych momentów, ale też obaw i wyzwań w codziennym życiu. To zupełnie normalne, że czasem czujesz zmęczenie, frustrację albo niepewność, czy robisz wszystko „wystarczająco dobrze”.
Na szczęście większość problemów można rozwiązać, a do wielu z nich nigdy nie doprowadzić, wdrażając proste zasady bezpieczeństwa, ucząc dziecko i psa jasnych granic oraz dbając o potrzeby obu stron.
Jeśli masz wrażenie, że sytuacja zaczyna Cię przerastać – to nie jest porażka. To sygnał, że warto poprosić o wsparcie. Odpowiednio poprowadzona praca z psem i drobne zmiany w codziennym funkcjonowaniu domu potrafią diametralnie poprawić komfort życia całej rodziny.Bo spokojny pies i bezpieczne dziecko to fundament dobrej relacji, która z czasem może stać się jedną z najpiękniejszych przygód w ich życiu.

